Co musisz wiedzieć przed maturą?

Co musisz wiedzieć przed maturą?

matura 2017

Co musisz wiedzieć przed maturą?

Matura to koniec świata - powie większość zdających w danym roku. I jest w tym sporo prawdy, ponieważ egzamin maturalny wyznacza ważną datę graniczną w edukacji, zamykając długi ciąg zajęć od ósmej do szesnastej, kartkówek i klasówek tak dobrze znanych ze szkoły podstawowej, gimnazjum i liceum. Matura to też zupełnie inna bajka niż egzamin gimnazjalny, jest większa, dłuższa i trudniejsza. To koniec świata wam znanego, który trwa od 4 do 24 maja z przerwami.

Jednak jeśli spojrzy się na to z dystansu, to tylko bardzo duża klasówka, na którą wybierają się wszyscy twoi znajomi. Kilka dni wysiłku umysłowego i czekają cię najdłuższe wakacje w życiu, trwające aż do października, a potem zupełnie nowa, ciekawsza przyszłość. Studia z zajęciami, na które czasami wstaje się dopiero popołudniu. Intrygujące znajomości. Pierwsza praca. Koniec świata jakim jest matura, tak naprawdę jest początkiem czegoś lepszego. Wystarczy tylko przeżyć do końca maja i zdać wszystkie egzaminy. Podpowiemy ci jak.


1. Pobudka!

Niektórych przed maturą dręczy bezsenność, jednak przeważająca większość śpi dobrze, ze stertą książek pod poduszką, bo może jakaś wiedza jednak przejdzie w ostatnim momencie do głowy. A najważniejsze w maturze jest to, by na nią nie zaspać. Nawet najbardziej przerażający przedmiot, z którego wydaje ci się, że nic nie umiesz, nie zrobi takiej krzywdy, jak spóźnienie się na egzamin. Warto więc nastawić nie jeden, ale nawet trzy budziki, jeśli znajdziesz tyle w domu. Namówić znajomego, by zadzwonił rano i sprawdził, czy żyjesz. Poprosić rodziców, by przyszli i obudzili, a w sytuacji dramatycznej nawet zarekwirowali kołdrę.

Kiedy już będziesz na nogach, zjedz pożywne śniadanie. Tak, gula w gardle, supeł na żołądku i nogi z galarety nie skłaniają do spożywania czegokolwiek, ale warto zjeść coś energetycznego: banana, batonika z orzechami, musli, kanapki z twarogiem albo kanapkę z jajkiem. Cokolwiek, byle spacyfikować żołądek. Trudno skupić się na pisaniu matury, kiedy myślisz tylko o tym, że jesteś głodny.

Trzecia rzecz do zrobienia rano? Sprawdzenie amunicji. Możesz założyć buty nie do pary, koszulę tył naprzód i wyjść nieuczesanym, ale w plecaku musi znaleźć się dowód osobisty, przynajmniej dwa czarne długopisy lub pióra i zestaw przyrządów geometrycznych, jeśli piszesz maturę z przedmiotów ścisłych. Nie zaspać, zjeść coś i mieć czym pisać - oto klucz do sukcesu.

 

2. Jak jechać, aby dojechać?

Warto wyjść z domu wcześniej, niż wymagałby tego normalny dzień szkolny. Matury to czas, kiedy zdarzyć się może wszystko i to właśnie na twojej trasie. Tramwaje staną, autobus nie dojedzie, a pod twoim domem akurat będzie przechodzić manifestacja. Nic tak nie stresuje jak sprawdzanie zegarka co trzy minuty, bo za chwilę zaczyna się egzamin. To sytuacja podobna do patrzenia, jak filmowy licznik na bombie odlicza ostatnie sekundy. O ile przyjemniej wstać wcześniej, pojechać poprzednim autobusem i jeszcze mieć czas, by przez chwilę porozmawiać ze znajomymi, którzy szczęśliwie dotarli do szkoły na czas.


3. Lekarstwo na stres

Znasz siebie. Wiesz, co cię relaksuje i uspokaja. Może to być słuchanie muzyki, czytanie książki niezwiązanej z maturą, rozwiązywanie sudoku, rozmowy ze znajomymi, bieganie albo malowanie paznokci. Nadszedł dzień, w którym możesz pozwolić sobie prawie na wszystko. A jeśli żadna ze zwyczajnych rzeczy nie pomaga, warto kilka dni przed maturą skoczyć do apteki lub większego sklepu po delikatne, ziołowe środki uspokajające. Wyśmiewana i kojarzona ze starszymi ludźmi herbata z melisy ukoi nieco wasze nerwy.

 

4. Cel - pal!

Pamiętaj, co jest twoim celem. Skupiaj się na konkretnych dniach i określonych egzaminach. Teraz już nie nauczysz się wiele nowego, nadszedł czas powtórek i kontroli nad paniką. Pierwsze egzaminy są pisemne, później przyjdą ustne. Polski to lektury. Przejrzyj skrypty pobieżnie, może na arkuszu egzaminacyjnym znajdzie się akurat to, co przeczytasz na ostatniej prostej. Przedmioty ścisłe opierają się na wzorach. Historia to ludzie i daty. Języki to czasy i czasowniki. Pozostałe przedmioty nie mają konkretnych wytycznych, warto przejrzeć arkusze z poprzednich lat i wyciągnąć wnioski, jaka tematyka może się pojawić.

 

5. Wiem, że nic nie wiem

Już Sokrates (filozof, Grecja, V i VI wiek p.n.e.) twierdził, iż wie, że nic nie wie. A nawet nie musiał zdawać matury. Pustka w głowie jest zupełnie normalną reakcją organizmu w takich sytuacjach, więc bez paniki. Wiadomości są tak samo przerażone, jak ty i pochowały się po ciemnych kątach. Kiedy zobaczysz pytania i weźmiesz dwa głębokie wdechy, ośmielą się i wyjdą na wierzch. Chodziłeś na zajęcia? Pisałeś klasówki? Zdałeś z klasy do klasy? Ta cała wiedza gdzieś tam jest. Najgorsze, co możesz zrobić to uczyć się wszystkiego na ostatnią chwilę - chyba, że nauka cię uspokaja. W innym wypadku - odpuść. Zrelaksuj się. Będzie dobrze.

 

6. Bill Gates studiów nie skończył

Matura i studia nie są wyznacznikiem tego, jakim człowiekiem jesteś. Bill Gates nie skończył studiów, bo uznał, że nie są mu potrzebne. Mark Zuckerberg też rzucił studiowanie. Tak samo Steve Jobs. Christiano Ronaldo nie ukończył żadnej sensownej szkoły. James Cameron rzucił edukację i zawojował przemysł filmowy. Evan Williams od Twittera uznał, że traci w szkole czas. Czy ci ludzie źle skończyli? Realizują się w tym, w czym są dobrzy i jeszcze zarabiają na tym olbrzymie pieniądze. Więc matura i studia nie są wyznacznikiem. Po prostu fajnie je mieć.

 

7. Ziemia wciąż będzie się kręcić

Szansa na to, że coś pójdzie nie tak jest naprawdę znikoma. Nie zdanie matury zdarza się nadzwyczaj rzadko. Zresztą, czemu miałbyś nie zdać? Zdobycie trzydziestu procent jest ponad twoje siły? Naprawdę tak niskie masz o sobie mniemanie? Poza tym, matura to tylko duża klasówka, a to oznacza, że zawsze można ją poprawić. To samo dotyczy zdobycia zbyt małej ilości punktów, które zawsze można „podrasować” w sierpniu i jeszcze z list rezerwowych dostać się na kierunek, który wybrałeś. Pamiętaj, że wiele osób, które dostaje się na studia marzeń zmienia je, bo okazuje się, że to jednak nie to. Robi licencjat na jednym kierunku i przenosi się na inny. Rzuca studia albo studiuje dwa kierunki na raz. Matura nie zamyka żadnych drzwi tylko je otwiera, a decyzja dotycząca studiów podjęta w liceum może być bardzo łatwo zmieniona.

 

8. Kiedy masz przed sobą arkusz maturalny

Zamknij oczy. Weź głęboki oddech. Skup się na tym, co leży przed tobą. Nic innego nie ma teraz większego znaczenia. Otwórz arkusz i powoli, dwa razy przeczytaj pytanie. Warto poświęcić kilka sekund więcej na dokładne zapoznanie się z tematem i wymaganiami, niż tracić pół godziny na pisanie nie na temat. Wszystko jest jasne i zrozumiałe? Nawet, jeśli wiesz tylko część, pisz. Każdy punkt się liczy. Przy zadaniach fizycznych i matematycznych, sprawdź obliczenia i wyniki dwa razy, czy gdzieś po drodze nie wkradł się błąd. Jest dobrze? To teraz przenieś wyniki uważnie na arkusz odpowiedzi. Głupio byłoby wypaść z toru na ostatnim okrążeniu.

 

9. Te rzeczy weź ze sobą

Spakuj potrzebne rzeczy dzień wcześniej i przed każdym kolejnym egzaminem kontroluj, czy magicznym sposobem nic nie zniknęło z niezbędnika. Nie możesz mieć na egzaminie telefonu, przynoszącego szczęście pluszaka i kogoś, do trzymania za rękę, ale za to koniecznie potrzebujesz mieć dowód osobisty i czarne długopisy. A jeśli cię to uspokoi, bo złośliwość rzeczy martwych jest legendarna - całą stertę czarnych długopisów. Do tego linijkę i kalkulator prosty na przedmioty ścisłe. Z innych rzeczy warto zapakować chusteczki higieniczne, tabletki przeciwbólowe i inne leki, które trzymają was w pionie w czasie matury. Byle nie takie, które sprawiają, że jesteście senni i rozkojarzeni. Nie warto strzelać sobie w kolano.

 

10. Każdy musi przez to przejść

Nie jesteś jedyny. Nie jesteś jedyna - powtarzają i mają rację. Każdy, kto był w liceum musi przejść przez maturę. Robiły to poprzednie roczniki i będą robiły następne. Życie toczy się dalej, a ty za rok będziesz machać ręką i mówić: eeee tam, matura. Łatwizna. Teraz studiuję prawo/medycynę/architekturę/filologię/biologię/archeologię/fizykę i maturę to ja mam co pół roku! To się nazywa sesja…

 


Czytaj dalej:
(as)

Komentarze (0)