Praca Zielona Góra

Praca Zielona Góra

praca po studiach Zielona Góra

Praca po studiach w Zielonej Górze

Aaabsolutnie niezbędnych pracowników poszukujemy natychmiast – o takiej ofercie marzy niejeden wchodzący na rynek pracy absolwent uczelni. Jednak życie nie jest takie proste. Wykształcenie wyższe, odbyte praktyki i staże oraz znajomość języków obcych już nie wystarczają. Teraz stawia się na doświadczenie i specjalizacje. Jak jednak wcelować się w rynek pracy, by znaleźć zatrudnienie? Poniżej podpowiemy wam jakie kierunki warto skończyć i gdzie szukać pracy w Zielonej Górze, by ją znaleźć.

Aby znaleźć stałe zatrudnienie zaraz po studiach trzeba się nieźle nagimnastykować. W końcu ogólnie wiadomo, że najliczniejszą grupę bezrobotnych stanowią osoby poniżej 30 roku życia. W Zielonej Górze w ostatnich latach stopa całkowitego zarejestrowanego bezrobocia wynosiła 4,4%, a w Powiatowych Urzędach Pracy w województwie lubuskim zarejestrowane jest ponad trzydzieści tysięcy osób. To grupa, w której nikt nie chce się znaleźć. Pocieszające na pewno jest to, że najliczniejszą grupę wśród zatrudnionych stanowią osoby z wykształceniem wyższym, więc tutaj absolwenci mają na szczęście z górki. Aż 30% wszystkich zatrudnionych skończyło jakieś studia. Wykształcenie zasadnicze zawodowe też nie przedstawia się najgorzej, udział osób z takim wykształceniem w ogólnej liczbie pracujących wynosi 28%.

 

Gdzie szukać pracy

Gdzie zatem szukać pracy, by nie odesłali nas z kwitkiem? Warto rozejrzeć się w sektorze usług, to tam zatrudnione jest prawie 60% wszystkich pracujących. Kolejnymi sektorami są: przemysł i budownictwo. Także innowacje oraz sektor B+R zyskują coraz większe poparcie w Zielonej Górze. W ramach przedsięwzięć wspierających współpracę nauki i biznesu każdego dnia powstają przedsięwzięcia inwestycyjne, takie jak parki naukowe, przemysłowe i technologiczne. Warto też skierować swoje kroki do specjalnych stref ekonomicznych. Na terenie całego województwa lubuskiego największą strefą jest Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. I co ważne, i czym region może się chwalić, jest to najszybciej rozwijająca się polska specjalna strefa ekonomiczna. Nie można zapomnieć również o centrach wdrożeniowych rozsianych po całym terenie województwa lubuskiego. Do najważniejszych zaliczają się: Lubuski Park Przemysłowo-Technologiczny (LPPT) w Nowym Kisielinie, Park Technologii i Logistyki Przemysłu INTERIOR w Nowej Soli, Lubuski Ośrodek Innowacji i Wdrożeń Agrotechnicznych w Kalsku oraz Centrum Badawczo-Wdrożeniowe „Eko-Innowacje” w Stanowicach w gminie Bogdaniec.

 

Wiodące branże w Zielonej Górze

W jakich branżach najłatwiej o pracę, a w jakich najtrudniej? Poniżej przedstawiamy krótką listę branż „na fali” i tych, które może nie tyle odchodzą w niebyt, co mają pracowników w nadmiarze. „Na fali” od kilku lat znajduje się branża IT, przy czym najbardziej cenieni są ci pracownicy, którzy podążają za rozwojem technologii i są w stanie dostosować się do wymogów zmieniającego się w IT rynku zapotrzebowania. Bezpieczni mogą się czuć administratorzy, analitycy i testerzy, a także graficy komputerowi. Wciąż prężny rozwój przemysłu w Zielonej Górze sprawia, że o pracę nie muszą się również martwić ci, którzy zatrudnienia szukają w branży elektrycznej, elektronicznej, automatyce i robotyce czy telekomunikacji. Także przedstawiciele handlowi są zawsze w cenie, choć zarobki w tym zawodzie są bardzo różnorodne i w dużym stopniu uzależnione od systemu prowizyjnego. Brakuje również osób w branżach logistycznej i spedycyjnej. Nie wyższe wykształcenie, ale wykształcenie zawodowe i doświadczenie pozwalają spać spokojnie masarzom, przetwórcom ryb, spawaczom, tapicerom, florystom, kierowcom autobusów i samochodów ciężarowych, a także szefom kuchni, cukiernikom i piekarzom.

Gdzie natomiast nie znajdzie się łatwo pracy? Na rynku zielonogórskim jest obecnie zbyt wielu (jak na warunki możliwości zatrudnienia) ekonomistów, nauczycieli, pedagogów, politologów, historyków, socjologów, a także pracowników administracji publicznej, specjalistów społeczno-ekonomicznych i specjalistów technologii żywności i żywienia.

 


 

Komentarze (0)