ul. Kochanowskiego 44

33-300 Nowy Sącz

Tel.: (0-18) 441-45-72, 547-56-08 

Fax: (0-18) 441-24-71

e-mail: ijo@pwsz-ns.edu.pl

http://www.pwsz-ns.edu.pl/ijo

ul. Kochanowskiego 44

33-300 Nowy Sącz

Tel.: (0-18) 441-45-72, 547-56-08 

Fax: (0-18) 441-24-71

e-mail: ijo@pwsz-ns.edu.pl

http://www.pwsz-ns.edu.pl/ijo

Opinie (6)

absolwent Ocena

To prawda, nauczyciele z łapanki. Nie radzi sobie jeden z drugim z licealistami to na studentach się dorobi.

Olek Ocena

Mierna kadra złożona z byłych nauczycieli okolicznych gimnazjów i liceów, bez stopnia doktora, bez aspiracji (w większości) do samodoskonalenia akademickiego za to z nadętym ego i misją uwalenia połowy grupy po pierwszym semestrze za niezaliczenie jakiegoś śmiesznego kolokwium. Pierwsze pół roku to jak obóz przetrwania: podśmiewanie w stylu "i tak połowa z was wyleci", nieuprzejmość, gnębienie psychiczne to norma. Potem jest już lepiej ale pierwszego wrażenia nic nie zatrze. A przecież to nie jest żaden renomowany uniwersytet tylko zwykły powiatowy PWSZ.

Beatrice Ocena

Nie wiem jak jest obecnie bo studia skończyłam tam już 10 lat temu, ale tak złego doświadczenia ze studiami nie miałam nigdzie, a studia kończyłam też na innych uniwersytetach. Powinnam powiedzieć, że właściwie nigdzie nie miałam złych doświadczeń, oprócz Nowego Sącza... Studiowałam na kierunku filologia angielska i niestety większość wykładowców prezentują bardzo niski poziom i po prostu brak im profesjonalizmu. Nie wyobrażam sobie jak można pozwolić sobie na niegrzeczne, a nawet chamskie zwracanie się do studentów, mszczenie się itp. Sama dziwię się, że nie zgłosiliśmy skarg na takie zachowania, ale ciągle byliśmy zastraszani, że "odpadniemy" ze studiów. Takie studia powinno się zamykać!

Ania Ocena

Wyleciałam z tej uczelni w 2006 roku, w 2011 obroniłam się na UJ po studiach dziennych na 5. Gdybym wtedy wiedziała że mogę nie zdać egzaminu za "wygląd", to nie składałabym dokumentów tylko od razu po maturze do Krakowa próbowała. Szkoda czasu.

absolwent. Ocena

Strata czasu, podpisuję się pod opinią poniżej. Nie polecam.

były student Ocena

Z perspektywy czasu? Nie warto. Będąc po liceum w Nowym Sączu wybrałam anglistykę na IJO, potem magisterkę kontynuowałam na UP w Krakowie. Gdybym nie wiedziała jak wyglądają studia na uczelni wyższej pewnie wyżej bym oceniła PWSZ, ale w porównaniu z uniwersytetami Krakowskimi naprawdę wszystko wygląda blado. Studia w Sączu to takie przedłużenie liceum; co chwila klasówki zwane kolokwiami, jak nie zdasz pozytywnie trzech w semestrze nie ma co liczyć na zaliczenie. i tak z każdego przedmiotu. W ciągu półrocza daje to olbrzymią ilość materiału gdzie łatwo o drobne potknięcie i cały semestr leci na łeb na szyję. W Krakowie masz inaczej - z danego konwersatorium ocena na zaliczenie, egzamin pod koniec semestru ustny lub pisemny. Jesteś od początku traktowany jak dorosły: jak chcesz możesz opuścić 1/4 zajęć a potem przyjść na koniec i zaliczyć wszystko jeżeli jestes w stanie sie tyle nauczyć. Nic tak nie przygotowuje do samodzielnej pracy jak własne decydowanie o swoim czasie i uczenie się odpowiedzialności w ten sposób. Na PWSZ przerażająco dużą część kadry stanowią ludzie z tytułem... zawodowym magistra. Jest bodajże jeden profesor i dosłownie czterech doktorów, o czym to świadczy? Oczywiscie o poziomie uczelni. Nie zdobędziesz tam tytułu magistra bo nie ma kto Ci go zapewnić, uczelni po prostu brak promotorów! To jest prawdziwy cyrk na kółkach żeby przez lata pracy nikt nawet nie wyraził chęci pogłębienia wiedzy tylko "odwalił" swoje zajęcia ze studentami i jak najszybciej do domu. Ci "wykładowcy" mają swoje szkółki języka angielskiego rozsiane po całym Nowym Sączu a etat na PWSZ to tylko taka ciepła posadka dodająca fałszywie rozumianego prestiżu dla ich prywatnych szkół. Podsumowując: skoro w obecnych czasach sam tytuł licencjata nic nie daje i trzeba robić magisterkę, to nie lepiej od razu startować do Krakowa na renomowaną uczelnię? I tak Cię to czeka, a tak to zamiast od początku zdobywac kontakty i tym samym szanse na karierę zostajesz w Sączu i ... masz licencjat. W Krakowie jest zatrzęsienie nowych miejsc pracy zwłaszcza dla humanistów po językach obcych, otwierają się nowe biura i sprowadzają korporacje. Nie warto uciekac przed życiem.